Wieczór poetycki Olgi Bąkowskiej
Niedziela
, 24.01.2010 08:00
W czwartkowy wieczór - jak co tydzień, Miejski Dom Kultury przygotował dla Mieszkańców naszego miasta ucztę dla duszy i ciała. Sala widowiskowa naszego przybytku kultury zamieniła się w kawiarnię literacką.
Mieliśmy okazję gościć poetkę Olgę Bąkowską, na stałe zamieszkującą w Częstochowie. Jest ona z pochodzenia Rumianką często wracającą do swojej rodziny i znajomych, których pozostawiła w naszym mieście. Także w jej wierszach nieraz można usłyszeć tęsknotę za miastem nad Zagórską Strugą.
Jak sama powiedziała, większość poezji którą pisała przez lata jest liryczna i skłania do rozmyślań, jednak nie brakuje jej też natchnienia do treści w lżejszym tonie a nawet czasem o zabarwieniu erotycznym.
Większość zaprezentowanych poetyckich dzieł pochodziło z wydanego ostatnio tomiku wierszy, których przez lata pisania, zebrało się całkiem sporo. Samo spotkanie przebiegało zatem pod hasłem „Zima z liryką”. Całość prezentacji okrasił swym śpiewem i akompaniamentem gitarowym Leszek Robakowski, śpiewając piosenki do słów wierszy pisanych wcześniej przez Autorkę.
Na zakończenie wieczoru wszyscy wznieśli uroczysty toast winem, życząc sobie pomyślności w nowym, dopiero co rozpoczętym roku.
Mieliśmy okazję gościć poetkę Olgę Bąkowską, na stałe zamieszkującą w Częstochowie. Jest ona z pochodzenia Rumianką często wracającą do swojej rodziny i znajomych, których pozostawiła w naszym mieście. Także w jej wierszach nieraz można usłyszeć tęsknotę za miastem nad Zagórską Strugą.
Jak sama powiedziała, większość poezji którą pisała przez lata jest liryczna i skłania do rozmyślań, jednak nie brakuje jej też natchnienia do treści w lżejszym tonie a nawet czasem o zabarwieniu erotycznym.
Większość zaprezentowanych poetyckich dzieł pochodziło z wydanego ostatnio tomiku wierszy, których przez lata pisania, zebrało się całkiem sporo. Samo spotkanie przebiegało zatem pod hasłem „Zima z liryką”. Całość prezentacji okrasił swym śpiewem i akompaniamentem gitarowym Leszek Robakowski, śpiewając piosenki do słów wierszy pisanych wcześniej przez Autorkę.
Na zakończenie wieczoru wszyscy wznieśli uroczysty toast winem, życząc sobie pomyślności w nowym, dopiero co rozpoczętym roku.
źródło: Wojciech Hintzke
