Płonęły baraki
Niedziela
, 07.02.2010 10:00
Mimo zapadającej nocy w całej Rumi widać było dym unoszący się z potężnego pożaru, który wybuchł w sobotni wieczór tuż przy oczyszczalni ścieków Dębogórze.
Około godz. 19:45 rumska straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze na końcu ulicy Rajskiej w Rumi. Natychmiast wysłany został tam wóz strażacki oraz zmotoryzowany patrol policji. W połowie drogi, zanim jeszcze strażacy dojechali na miejsce widzieli ogromny dym z płomieniami unoszący się wysoko w powietrzu.
Płonęły stare, opustoszałe baraki, w których na co dzień nielegalnie zamieszkiwali bezdomni. I to właśnie najprawdopodobniej jeden z bezdomnych zaprószył ogień, który za sprawą znajdujących się w środku materacy, starych szmat i innych łatwopalnych materiałów błyskawicznie rozprzestrzenił się po całym obiekcie.
Po kolejnych minutach na miejscu był zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Kosakowa. Jak się okazało siły do walki z żywiołem nie były wystarczające i po kolejnych kilku minutach gotowe do gaszenia były kolejne zastępy strażaków - również z Gdyni. Z powodu przypuszczenia, że w środku mogą być ofiary, strażacy w specjalistycznym sprzęcie wkroczyli do środka. Zachowując szczególną ostrożność zarówno przed ogniem jak i niestabilną konstrukcją przeszukali wszystkie pomieszczenia.
Łącznie w akcji wzięło udział blisko 20 strażaków.
Ogień udało się opanować około godz. 22.
Na miejsce przybyło także pogotowie energetyczne.
Około godz. 19:45 rumska straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze na końcu ulicy Rajskiej w Rumi. Natychmiast wysłany został tam wóz strażacki oraz zmotoryzowany patrol policji. W połowie drogi, zanim jeszcze strażacy dojechali na miejsce widzieli ogromny dym z płomieniami unoszący się wysoko w powietrzu.
Płonęły stare, opustoszałe baraki, w których na co dzień nielegalnie zamieszkiwali bezdomni. I to właśnie najprawdopodobniej jeden z bezdomnych zaprószył ogień, który za sprawą znajdujących się w środku materacy, starych szmat i innych łatwopalnych materiałów błyskawicznie rozprzestrzenił się po całym obiekcie.
Po kolejnych minutach na miejscu był zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Kosakowa. Jak się okazało siły do walki z żywiołem nie były wystarczające i po kolejnych kilku minutach gotowe do gaszenia były kolejne zastępy strażaków - również z Gdyni. Z powodu przypuszczenia, że w środku mogą być ofiary, strażacy w specjalistycznym sprzęcie wkroczyli do środka. Zachowując szczególną ostrożność zarówno przed ogniem jak i niestabilną konstrukcją przeszukali wszystkie pomieszczenia.
Łącznie w akcji wzięło udział blisko 20 strażaków.
Ogień udało się opanować około godz. 22.
Na miejsce przybyło także pogotowie energetyczne.
źródło: m.
widowisko niesamowite. ciekawe czy jakieś bezdomale nawole winiaczami się spaliły?
a wczoraj tam przechodziłem z psem kolo 15 i ktoś tam się z żuli kręcił pewnie fajka rzucił.
wszelkiego rodzaju menelstwo i margines społeczny szuka jakiegokolwiek kwadratu na spokojne spicie winka .tym razem nie zabrakło fajerwerków na deser. przynajmniej niezły egzamin miała straż pożarna która w ten sposób przygotowuje się na równie okrutny pożar mienia w środku miasta.
filmik jak zwykle pierwsza klasa,buahahaha
Widok był przerażający , bo widziałam to z okna mojego domu.
atAaXS vuircbdwudvs, [url=http://judpqgjdnlfv.com/]judpqgjdnlfv[/url], [link=http://vpfiaajppdvs.com/]vpfiaajppdvs[/link], http://tcezvjhbvebf.com/
aOhhTF qosrvwvpecgx, [url=http://ivklifkymhoz.com/]ivklifkymhoz[/url], [link=http://isvrfprnwqxn.com/]isvrfprnwqxn[/link], http://kbpxdqceqmbl.com/
