Zwyciężyła pogoda
Poniedziałek , 08.02.2010 09:00
Po zwycięstwie 1:0 z Lechią Gdańsk rumski Orkan miał zmierzyć się z 3-ligową Wdą Świecią. Ze względu na fatalny stan boiska ze sztuczną murawą do sparingu w sobotę nie doszło. Pod znakiem zapytania stoją także kolejne zaplanowane towarzyskie pojedynki.

I tym razem na obiekt do Gdyni przybyło spore grono kibiców. Gdy fanatycy rumskiego teamu usłyszeli wieści, że sparingu nie będzie, chcieli sami wejść na plac gry i zmierzyć się z zespołem Bogusława Oblewskiego. Nie chodziło tu jednak o problem z przeciwnikiem, bo ten przyjechał do Gdyni już dwie godziny przed planowanym startem. Problem tkwił w fatalnym stanie nawierzchni boiska. Płyta stadionu choć z daleka zielona jak najprawdziwsza trawa, to jednak z bliska przypominała raczej beton.

- Ubolewamy, że nie doszło do sparingu z Wdą Świecie. – W rozmowie z Moją-Rumią powiedział Bogusław Oblewski, trener Orkana. – Biorąc pod uwagę, że mamy ogromne problemy z placem do treningów w Rumi, to sobotni mecz miał dla nas ogromną wartość. Niestety tym razem wygrała natura. Przede wszystkim przymrozek spowodował to, że boisko przy Olimpijskiej w Gdyni było całkowicie nieprzydatne. Nawierzchnia była pokryta lodem. W tym momencie zdrowie naszych zawodników jest na pierwszym miejscu. W zamian mieliśmy trening, który także pozostawi w zawodnikach jakiś ślad - nie zabrakło porządnego wysiłku.

Natomiast w minioną środę Rumianie grali z rezerwami Lechii Gdańsk. 4-ligowy przeciwnik aktualnie zajmuje pozycję lidera w swojej klasie rozgrywkowej.
- W pojedynku z Lechią towarzyszyły nam również bardzo trudne warunki. – Do środowego spotkania wraca trener Oblewski. – Podejrzewam, że w Gdańsku murawa była jeszcze gorsza jak ta z wczorajszego dnia. Na Traugutta w Gdańsku jest specyficzny rodzaj sztucznej trawy. Boisku położonemu w dolinie towarzyszą ogromne przymrozki nie tylko przy takiej srogiej zimie. Ten mecz był rozgrywany w arcytrudnych warunkach. Cieszę się, że nie ma jakichś poważniejszych urazów. Przynajmniej dwukrotnie stanąłem jak wryty widząc gdy z „betonową” ziemią przywitał się Grzesiu Niciński jak i Jacek Manuszewski. Ponadto Manuszewski zakończył ten mecz na tyle boleśnie, że zabrakło go na niedoszłym sparingu z Wdą Świecie. W takich warunkach pojedynek toczył się na zasadzie przypadkowości, ale nie zabrakło szybkiego tempa. Była spora ilość sytuacji bramkowych. Cieszy także podtrzymanie passy zwycięstw.
Ten mecz Rumianie zwyciężyli 1:0, a bramkę w 75 minucie po dośrodkowaniu przez Michała Smarzyńskiego strzelił Grzegorz Niciński.

Orkana wystąpił w składzie: Biecke, Skwiercz, Urbaniak, Manuszewski, Fera, Bodzak, Stępień, Kłos, Smarzyński, Siemaszko, Kazubowski. W II-połowie zagrali również: Duda, Treppa, Niciński, Prinz, Cwalina.
Skład Lechii II: Pawłowski (Barczak) - Weber, Zych, Gładczuk, Andrychowski - Włodkowski (Grembocki), Kołodko (Lis), Stępień, Kowalkowski, Łuczak (Kalkowski) - Płókarz (Dziengielewicz).

Najbliższe dni to również maraton sparingów. Już w środę 10 lutego o godzinie 18 Rumianie zmierzą się z 2-ligową Olimpią. To spotkanie odbędzie się w Grudziądzu. Trzy dni później, czyli 13 lutego Orkan na obiekcie GOSiR o godz. 15 na sztucznej murawie zagra z Orkanem II Rumia. Wewnętrzny sparing będzie ósmym meczem kontrolnym 3-ligowców w tym roku. Tak wygląda „grafik” Rumian, ale czy do sparingów w ogóle dojdzie, to dziś trudno zapewnić.

- Warunki nie są sprzyjające, a dodatkowo już od dziś ma ponownie przyjść przymrozek co skutecznie zablokuje nas w prowadzeniu przygotowań na świeżym powietrzu. Dodatkowo pod znakiem zapytania stoją kolejne sparingi. W najbliższych dniach grać mamy z Olimpią Grudziądz. Marcin Kaczmarek, trener Olimpii dawał nam już znać, że chociaż mają dobrą nawierzchnię, to i też w jednym ze sparingów wygrała pogoda która uniemożliwiła jakąkolwiek grę. – Dodaje Bogusław Oblewski.
źródło: m.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć

  • #1 Gość [anty futbol]
  • 08.02.2010 16:02
no to kiedy to sztuczne boisko pełnowymiarowe w Rumi? bo piłkarzyki muszą płacić obcym że trenować!
  • #2 Gość [puffi]
  • 08.02.2010 16:05
boisko sztuczne na Mickiewicza miał być budowane ... 5 lat temu więc nie widzę go jakoś za bardzo w realu . oczywiście by się przydało nie tylko dla 3 ligi ale dla wielu grup juniorków orkana 2 czy oks janowo .na potrzeby samej Rumi boisko ze sztuczną murawą to podstawa .całe szczęście że mamy orliki oraz inne sztuczne murawy przy szkołach- Szmelta.
  • #3 Gość [sirtet]
  • 08.02.2010 16:14
Jak to możliwe że drużyna ze Świecie przemierza 150 km dociera do Gdyni 2 godziny przed meczem i sobie tak w najlepsze olewa meczyk i wraca do domu? Kariera się do główek za szybko dobiera! Dzieci w Rumi grają na asfaltowych boiskach całe życie bo miasto nigdy nie miało kasy aby wygrodzić kilka metrów kwadratowych na żywe boisko mimo że odłogiem leży jeszcze jakieś 30% terenów należących do miasta! Z poważaniem Michał Tetris.
Komentujesz : Zwyciężyła pogoda
Pseudonim :
  • Podaj wynik   9 + 3 =