Rozbudowa SP6 stop!
Poniedziałek
, 08.02.2010 13:00
Mimo przygotowania dokumentacji rozbudowy Szkoły Podstawowej nr 6 sprawa stanęła w miejscu. Błąd, zaniedbania, krecia robota – komentują radni. Co się właściwie stało?
Rozbudowa SP 6 była planowana od długiego czasu. W ubiegłym roku została przygotowana koncepcja, którą w grudniu dostarczono do Starostwa Powiatowego w Wejherowie, aby mogło już rozpocząć się postępowanie związane z wydaniem pozwolenia na budowę. Tymczasem do Rumi wróciła informacja, że są pewne trudne do pokonania – jak mówi wiceburmistrz Rumi - rozbieżności i sprzeczności z obowiązującym planem miejscowym. W czym rzecz?
- Obowiązujący na tę chwilę plan miejscowy przewiduje zakaz rozbudowy budynków wykraczających poza jego zapisy – tłumaczy Ryszard Grychtoł, wiceburmistrz Rumi. - Zapis dla karty terenu, w którym leży szkoła mówi o wysokości obiektów do 10 metrów, a budynek główny szkoły ma już 13 metrów. W związku z tym rozbudowywać tego budynku byśmy teraz nie mogli.
Na dokumentację modernizacji szkoły zostało przeznaczone z publicznych pieniędzy kilkaset tysięcy zł, ale jak zastrzega magistrat nie została ona jeszcze w całości wydana. - Nie ma innego wyjścia. Postępowanie związane z uzyskaniem zezwolenia musimy wstrzymać do czasu uchwalenia planu miejscowego i jednocześnie zrobić wszystko, żeby maksymalnie szybko zaktualizować plan miejscowy – mówi Ryszard Grychtoł.
- Przecież nie będziemy tego robić tylko pod kątem szkoły – irytuje się szefowa komisji kultury Maria Bochniak.
- Oczywiście wniosków jest sporo i m.in. taki został wprowadzony do projektu planu – odpowiada wiceburmistrz. - Decyzja leży po stronie Rady Miasta.
Błąd, zaniedbania, krecia robota – komentują radni. - Po czyjej stronie leży obowiązek sprawdzenia, co przewiduje plan miejscowy? - pyta radna Bochniak. - Czy firmy, która ma wziąć za to pieniądze czy urzędu? Moim zdaniem coś takiego nie powinno się w ogóle się zdarzyć.
- Przystępując do jakiejkolwiek budowy inwestor musi sprawdzić zapisy planu. Jest to podstawowy warunek. Urząd Miasta określił warunki konkursu, a więc ogłaszając przetarg na wykonanie dokumentacji, powinien znać zapisy tego planu – wtóruje jej Florian Mosa, szef Komisji Polityki Gospodarczej i Rozwoju Przestrzennego.
- Sam uczestniczyłem w 2008 roku w spotkaniu komisji i oglądałem te projekty. Dziwie się, że to starostwo nam wytyka, że cała koncepcja jest niezgodna z planem zagospodarowania – mówi Witold Reclaf, przewodniczący Rady Miasta.
- Przyczyną tego zatoru jest zapis w planie miejscowym, który dla obszaru Białej Rzeki został uchwalony kilka lat temu – odpowiada krótko wiceburmistrz Grychtoł.
Jak więc doszło do tego, że nikt nie zauważył, że dokumentacja dostarczona do wejherowskiego Starostwa, jest niezgodna z planem zagospodarowania przestrzennego?
Ryszard Grychtoł: - W karcie terenu znalazł się zapis, na który nikt wcześniej nie zwrócił uwagi, nawet projektanci, którzy tę koncepcję przygotowywali - znajduje się to w bardzo uszczegółowionym zapisie.
- Czy urząd wszczął już postępowanie w sprawie niewywiązania się z umowy, zgodnie ze sztuką budowlaną? - pyta przewodniczący Rady Miasta.
Wiceburmistrz Grychtoł: - To bardzo świeża sprawa i nie zajęliśmy jeszcze stanowiska w tej sprawie.
Rozbudowa SP 6 była planowana od długiego czasu. W ubiegłym roku została przygotowana koncepcja, którą w grudniu dostarczono do Starostwa Powiatowego w Wejherowie, aby mogło już rozpocząć się postępowanie związane z wydaniem pozwolenia na budowę. Tymczasem do Rumi wróciła informacja, że są pewne trudne do pokonania – jak mówi wiceburmistrz Rumi - rozbieżności i sprzeczności z obowiązującym planem miejscowym. W czym rzecz?
- Obowiązujący na tę chwilę plan miejscowy przewiduje zakaz rozbudowy budynków wykraczających poza jego zapisy – tłumaczy Ryszard Grychtoł, wiceburmistrz Rumi. - Zapis dla karty terenu, w którym leży szkoła mówi o wysokości obiektów do 10 metrów, a budynek główny szkoły ma już 13 metrów. W związku z tym rozbudowywać tego budynku byśmy teraz nie mogli.
Na dokumentację modernizacji szkoły zostało przeznaczone z publicznych pieniędzy kilkaset tysięcy zł, ale jak zastrzega magistrat nie została ona jeszcze w całości wydana. - Nie ma innego wyjścia. Postępowanie związane z uzyskaniem zezwolenia musimy wstrzymać do czasu uchwalenia planu miejscowego i jednocześnie zrobić wszystko, żeby maksymalnie szybko zaktualizować plan miejscowy – mówi Ryszard Grychtoł.
- Przecież nie będziemy tego robić tylko pod kątem szkoły – irytuje się szefowa komisji kultury Maria Bochniak.
- Oczywiście wniosków jest sporo i m.in. taki został wprowadzony do projektu planu – odpowiada wiceburmistrz. - Decyzja leży po stronie Rady Miasta.
Błąd, zaniedbania, krecia robota – komentują radni. - Po czyjej stronie leży obowiązek sprawdzenia, co przewiduje plan miejscowy? - pyta radna Bochniak. - Czy firmy, która ma wziąć za to pieniądze czy urzędu? Moim zdaniem coś takiego nie powinno się w ogóle się zdarzyć.
- Przystępując do jakiejkolwiek budowy inwestor musi sprawdzić zapisy planu. Jest to podstawowy warunek. Urząd Miasta określił warunki konkursu, a więc ogłaszając przetarg na wykonanie dokumentacji, powinien znać zapisy tego planu – wtóruje jej Florian Mosa, szef Komisji Polityki Gospodarczej i Rozwoju Przestrzennego.
- Sam uczestniczyłem w 2008 roku w spotkaniu komisji i oglądałem te projekty. Dziwie się, że to starostwo nam wytyka, że cała koncepcja jest niezgodna z planem zagospodarowania – mówi Witold Reclaf, przewodniczący Rady Miasta.
- Przyczyną tego zatoru jest zapis w planie miejscowym, który dla obszaru Białej Rzeki został uchwalony kilka lat temu – odpowiada krótko wiceburmistrz Grychtoł.
Jak więc doszło do tego, że nikt nie zauważył, że dokumentacja dostarczona do wejherowskiego Starostwa, jest niezgodna z planem zagospodarowania przestrzennego?
Ryszard Grychtoł: - W karcie terenu znalazł się zapis, na który nikt wcześniej nie zwrócił uwagi, nawet projektanci, którzy tę koncepcję przygotowywali - znajduje się to w bardzo uszczegółowionym zapisie.
- Czy urząd wszczął już postępowanie w sprawie niewywiązania się z umowy, zgodnie ze sztuką budowlaną? - pyta przewodniczący Rady Miasta.
Wiceburmistrz Grychtoł: - To bardzo świeża sprawa i nie zajęliśmy jeszcze stanowiska w tej sprawie.
źródło: TM
brawo brawo , jak zwykle wszystko na pokaz ... darmozjady
Skucha dawaj dawaj gdzie jestes ?? Napisz o tym jak jadles obiadki i ci nie przeszkadzalo, dopiero jak ci je odebrali zaczales szczekac. Dawaj, wynoś na rekach krzysia Ż . Swoją drogą ciekawe skąd mial tą kość ? moze kogoś zjadł ?
W tej sprawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez władze rumi w zw. z art.231 p.1 kodeksu karnego złożyłem podczas sesji 28 I 2010 roku na ręce Komendanta Komisariatu Policji w Rumi.!!Zaś 11 lutego 2010 roku o godz. 9.00 będę słuchany tamże w charakterze zawiadamiającego i świadka.Krótko i akuratnie?!pzdr.Andrzej Skucha
Skucha obiadki sie skonczyly dla ciebie to i sapac zaczales ze inni dalej jedza a tobie przestali serwowac
Wczorajsza sesja - pojawiła się Pani Burmistrz - nie obyła się bez .../antrakcji/.Otóż ERK oświadczyła ,iż wyłączy monitoring,nie będzie ogłaszała żadnych przetargów.Czyli prymitywny szantaż.Radni KRN i PiS zaproponowali kolejną uchwałę,korzystną dla miasta.Jazgot radnych (Piątkowski,Chmielewski)był wręcz żałosny.Zaznaczam:pieniądze są zabezpieczone,
radni chcą po prostu lepszej jakości obrazu z kamer.I przetargu,bo monopol TV Chopin jest ewidentny.A ERK - plącząc się i bełkocąc - mówi NIE.Czy rzeczywiście wyzdrowiała?Noga zrosła się.Ale stan nerwów ERK (Józefa Ch.tyż)jest wręcz zastanawiający.Nakrzyczał wczoraj-w czasie przerwy-na jednego z dziennikarzy.
Całkowicie niezasadnie zresztą.Radni:Kubina i Rachwald nie mruczeli tym razem.Dziennik Bałycki(Goniec) jak zwykle NN.Mieszkańcy Janowa eksponowali tradycyjnie apele na tabliczkach...No i tyle.Andrzej Skucha***Teksty tychże za chwil kilka.A.S.
1* ZADUFANA ISTOTO.NIEZADŁUGO ADMINISTRATORZE SM JANOWO Józefie Chmielewski!UDOSTĘPNIJ LISTONOSZOM KODY DO DRZWI KLATEK SCHODOWYCH!OPRZYTOMNIJ!!ODEJDZ W NIEBYT KU POZYTKU I DOBRU Właścicieli SM Janowo.// 2* W A N T E D(sylwetka postaci)Poszukiwany kandydat na prezesa SM Janowo za mniej niż 18.000 zł/m-c.///No i cd kościstej sprawy///:3* BURMISTRZU RUMI!Każ oddać moją kość wołową z napisem: NAŻRYJ SIĘ JÓZEFIE CH.
KOMENDANTOWI STRAŻY MIEJSKIEJ,KTÓRĄ MI UKRADŁ NA POLECENIE Z-CY BURMISTRZA -J.DOMAŃSKIEGO.OCZEKUJĘ UKARANIA TYCH OSOBNIKÓW. podpis:Żarnowski K.///A.S.
brawo, brawo !!! to jest polityka w całym naszym kraju!!! sami sobie robicie pod górke !!! ważne że to pieniążki z kieszeni podatników marnujecie a nie ze swoich... kiedy przyjdą czasy gdzie politycy, radni itd będą rozliczani za swoją pracę i kretyńskie pomysły !!!
Huksus osobnik z rozumem na bakier...
Cha, Cha, Cha, Cha.!!!!!!!!!!!!!!!!
ahuks psychiczny typ ,
Może tak na temat panowie!
Dwie szkoły potrzebują i to pilnej rozbudowy, a tu ciągle pod górkę i wiatr w oczy...
Dzieci ciągle przybywa. A chcę zaznaczyć, że do szkoły ruszają dzieci z wyżu demograficznego!!!
Między innymi mój syn.
Przykro patrzyć na taką nieudolność władz...
