Rumianie strzelali na sztucznej murawie
Poniedziałek
, 01.03.2010 13:00
Kolejny udany mecz zaliczyli 3-ligowi piłkarze Orkana Rumia. W sobotę pokonali 5-ligowy Start Mrzezino i tym razem uzyskując niezły wynik 7:1 (1:0). Przed Orkanem jeszcze dwa kontrolne spotkanie - we wtorek z Arką i w sobotę z Gryfem Tczew.
W końcu udało się zagrać na przyzwoitym boisku. Tego brakowało piłkarzom Orkana do szczęścia od przeszło sześciu towarzyskich pojedynków. Co prawda sobotnia rywalizacja miała miejsce na sztucznej nawierzchni, to jednak można było pod nogami czuć znacznie więcej, jak śnieg czy lód i nie martwić się o kontuzję przy każdym upadku.
W pierwszej odsłonie pojedynku Orkan wyszedł w nieco eksperymentalnym składzie. I pewnie dlatego pierwsze minuty to wyraźna dominacja graczy Startu. Goście z powiatu puckiego już w 2 minucie groźnie zaatakowali bramkę Adama Dudy. Odpowiedzią na to był strzał Rolanda Kazubowskiego dopiero po kolejnych 10 minutach. Kazubowskiemu na 7 metr z autu dorzucał Piotr Fera. Niestety gola kibice nie zobaczyli przy tej sytuacji.
Nie tylko pierwszych kilka chwil sobotniego meczu wyglądało jak pojedynek równych drużyn, lecz cała pierwsza połowa.
W 15 minucie z dystansu, a konkretnie zza pola karnego upolować gola chciał Ireneusz Malinowski. Piłka i tym razem przeleciała obok lewego słupka mrzezińskiego bramkarza.
W 18 minucie ponownie groźnie i zdecydowanie atakuje 11-tka pod wodzą byłego rumskiego gracza - Daniela Dubickiego. Tym razem Orkan przejmuje piłkę i wyprowadza błyskawiczną kontrę. Na 17 metrze tuż przed dwoma obrońcami jest nowy nabytek Rumi - Marcus da Saliva, lecz zamiast podać do niekrytego Daniela Laskowskiego sam próbuje szczęścia. Niestety i tym razem los jest po stronie Startu. Piłka wędruje daleko od siatki.
Na pięć minut przed przerwą z rzutu rożnego w pole karne wrzuca Łukasz Kłos. Stojący na 13 metrze Marcus Da Saliva przekierowuje futbolówkę do siatki i tym samym „gospodarze” pakują bramkę do szatni. Znacznie to podbudowało drużynę Bogusława Oblewskiego.
Po zmianie stron na boisku gra wygląda zupełnie inaczej. Orkan przebudza się z zimowego snu i nie daje nawet na chwilę zejść przeciwnikowi ze swojej połowy. Rumianie w drugiej odsłonie meczu zdobywają sześć goli, a Start jedną.
Skład Orkana SSA: Duda, Urbaniak, Kłos, Treppa, Fera, Kowol, Malinowski, Kazubowski, Marcus Da Silva, Ilanz, Laskowski. Od 60 minuty zagrali również: Manuszewski, Skwiercz, Prinz, Stępień, Smarzyński, Niciński, Siemaszko, Cwalina, Bodzak.
W najbliższy wtorek (2 marca) Rumianie na obiekcie w Gdyni przy ulicy Sportowej (obok stadionu na ulicy Olimpijskiej) zagrają z Arką Gdynia (Młoda Ekstraklasa). Orkan SSA po raz pierwszy wybiegnie na tak ekskluzywny stadion tej zimy. Obiekt został niedawno otwarty, a sztuczna murawa na potrzeby meczy piłkarskich jest podgrzewana. Niestety wczesna pora - godz. 13 raczej nie przyciągnie kompletu na potężnych trybunach.
Natomiast w środę, czyli dzień później Orkan SSA na pierwszej w historii konferencji prasowej regionalnym mediom przedstawi nowych piłkarzy oraz pochwali się mijającym okresem przygotowawczym, a także zaprezentuje cele na najbliższy okres - rundę wiosenną. Relację z tego spotkania przedstawimy na łamach Mojej-Rumi.
Liga tuż, tuż. Pojawiają się coraz większe obawy, że inauguracja rundy wiosennej przesunie się o tydzień, a może i nawet dwa. Jednak nie ze względu na mróz lecz nadmiar wody, która właśnie w wyniku roztopów opanowuje wszystkie obiekty 3-ligi. Nie bądźmy pesymistami. Licząc, że runda wiosenna wystartuje zgodnie z planem postanowiliśmy wyręczyć trenera Oblewskiego i przedstawiamy optymalny skład na pierwszy mecz (licząc, że do tego czasu żaden z graczy nie złapie kontuzji): Biecke, Prinz, Fera, Manuszewski, Skwiercz, Kłos, Smarzyński, Bodzak, Marcus Da Silva, Niciński , Siemaszko.
W końcu udało się zagrać na przyzwoitym boisku. Tego brakowało piłkarzom Orkana do szczęścia od przeszło sześciu towarzyskich pojedynków. Co prawda sobotnia rywalizacja miała miejsce na sztucznej nawierzchni, to jednak można było pod nogami czuć znacznie więcej, jak śnieg czy lód i nie martwić się o kontuzję przy każdym upadku.
W pierwszej odsłonie pojedynku Orkan wyszedł w nieco eksperymentalnym składzie. I pewnie dlatego pierwsze minuty to wyraźna dominacja graczy Startu. Goście z powiatu puckiego już w 2 minucie groźnie zaatakowali bramkę Adama Dudy. Odpowiedzią na to był strzał Rolanda Kazubowskiego dopiero po kolejnych 10 minutach. Kazubowskiemu na 7 metr z autu dorzucał Piotr Fera. Niestety gola kibice nie zobaczyli przy tej sytuacji.
Nie tylko pierwszych kilka chwil sobotniego meczu wyglądało jak pojedynek równych drużyn, lecz cała pierwsza połowa.
W 15 minucie z dystansu, a konkretnie zza pola karnego upolować gola chciał Ireneusz Malinowski. Piłka i tym razem przeleciała obok lewego słupka mrzezińskiego bramkarza.
W 18 minucie ponownie groźnie i zdecydowanie atakuje 11-tka pod wodzą byłego rumskiego gracza - Daniela Dubickiego. Tym razem Orkan przejmuje piłkę i wyprowadza błyskawiczną kontrę. Na 17 metrze tuż przed dwoma obrońcami jest nowy nabytek Rumi - Marcus da Saliva, lecz zamiast podać do niekrytego Daniela Laskowskiego sam próbuje szczęścia. Niestety i tym razem los jest po stronie Startu. Piłka wędruje daleko od siatki.
Na pięć minut przed przerwą z rzutu rożnego w pole karne wrzuca Łukasz Kłos. Stojący na 13 metrze Marcus Da Saliva przekierowuje futbolówkę do siatki i tym samym „gospodarze” pakują bramkę do szatni. Znacznie to podbudowało drużynę Bogusława Oblewskiego.
Po zmianie stron na boisku gra wygląda zupełnie inaczej. Orkan przebudza się z zimowego snu i nie daje nawet na chwilę zejść przeciwnikowi ze swojej połowy. Rumianie w drugiej odsłonie meczu zdobywają sześć goli, a Start jedną.
Skład Orkana SSA: Duda, Urbaniak, Kłos, Treppa, Fera, Kowol, Malinowski, Kazubowski, Marcus Da Silva, Ilanz, Laskowski. Od 60 minuty zagrali również: Manuszewski, Skwiercz, Prinz, Stępień, Smarzyński, Niciński, Siemaszko, Cwalina, Bodzak.
W najbliższy wtorek (2 marca) Rumianie na obiekcie w Gdyni przy ulicy Sportowej (obok stadionu na ulicy Olimpijskiej) zagrają z Arką Gdynia (Młoda Ekstraklasa). Orkan SSA po raz pierwszy wybiegnie na tak ekskluzywny stadion tej zimy. Obiekt został niedawno otwarty, a sztuczna murawa na potrzeby meczy piłkarskich jest podgrzewana. Niestety wczesna pora - godz. 13 raczej nie przyciągnie kompletu na potężnych trybunach.
Natomiast w środę, czyli dzień później Orkan SSA na pierwszej w historii konferencji prasowej regionalnym mediom przedstawi nowych piłkarzy oraz pochwali się mijającym okresem przygotowawczym, a także zaprezentuje cele na najbliższy okres - rundę wiosenną. Relację z tego spotkania przedstawimy na łamach Mojej-Rumi.
Liga tuż, tuż. Pojawiają się coraz większe obawy, że inauguracja rundy wiosennej przesunie się o tydzień, a może i nawet dwa. Jednak nie ze względu na mróz lecz nadmiar wody, która właśnie w wyniku roztopów opanowuje wszystkie obiekty 3-ligi. Nie bądźmy pesymistami. Licząc, że runda wiosenna wystartuje zgodnie z planem postanowiliśmy wyręczyć trenera Oblewskiego i przedstawiamy optymalny skład na pierwszy mecz (licząc, że do tego czasu żaden z graczy nie złapie kontuzji): Biecke, Prinz, Fera, Manuszewski, Skwiercz, Kłos, Smarzyński, Bodzak, Marcus Da Silva, Niciński , Siemaszko.
źródło: m.
w sobotę ostatni sprawdzian piłkarzy. na trybunach kibole mają zrobić generalną próbę gardełek...
