Na początek łzy smutku
Czwartek
, 19.08.2010 09:00
Miało być w tym sezonie pięknie już od samego startu. Niestety 3-ligowi piłkarze Orkana przegrali w inauguracyjnym starciu z Gryfem Wejherowo 1:2 (1:1).
Piękna słoneczna pogoda, a nie jak przed rokiem ulewa towarzyszyła inauguracji w Wejherowie. Pierwszy mecz nowego sezonu to wielkie plany Orkana i jeszcze większe ambicje wejherowskiego Gryfa. Stadion na Wzgórzu Wolności wypełnił się po brzegi. Kibice Gryfa wspólnie z przyjezdnymi z Rumi dopingowali sportowców przez pełne 90 minut niezłego meczu.
Niedzielne starcie od groźnego ataku rozpoczęli gospodarze. Nieopodal rzutu rożnego sfaulowany został Łukasz Kłos, którzy jeszcze przed dwoma miesiącami grał w barwach Rumi. Piłka zagrana z rzutu wolnego szybuje jednak daleko od bramki Kamila Biecke i kończy swój tor lotu gdzieś za linią autową po drugiej stronie boiska.
W 5 minucie na wysokości 22 metra od bramki gryfitów sfaulowany zostaje Marek Pieper. Piłkę dość skrupulatnie na murawie ustawia Piotr Fera, a jego uderzenie mija zarówno mur gospodarzy jak i samego golkipera, który jeszcze rzuca się do piłki. Futbolówka ląduje w siatce i otwiera wynik inauguracyjnego starcia w derbach Małego Trójmiasta Kaszubskiego.
Minutę później będący na czwartym metrze Maciej Pliński z główki ładuje piłkę do siatki gości. Tym razem gola nie ma, a asystent sędziego podnosi chorągiewkę na znak spalonego.
W 10 minucie znów groźnie atakują gospodarze. Z rogu piłkę do gry wprowadza Kłos, ale tym razem dosłownie z głowy wejherowskiemu napastnikowi piłkę zabiera Bieckę.
W 12 minucie Przemysław Kazimierczak dogrywa do Michała Smarzyńskiego, który to z dystansu oddaje groźny strzał. Jednak nieco obok słupka wejherowskiej bramki.
Cztery minuty przed przerwą Gryf wyrównuje na 1:1. Bramka pada po rzucie rożnym a na listę strzelecką wpisuje się Przemysław Kostuch.
Kolejne minuty pierwszej odsłony meczu to w dalszym ciągu groźne ataki gospodarzy.
Początek drugiej połowy wygląda raczej spokojnie. Niezbyt groźna wymiany piłek na boisku aż w końcu w 65 minucie na trybunach pojawia się potężna biała chmura. Czerwony, jaskrawy kolor rac i wspomniana chmura dymu skutecznie ograniczają widoczność na boisku - sędzia przerywa chwilowo grę. Oprawa sympatyków piłkarskich wrażeń wsparta zostaje wielkimi flagami.
Kwadrans przed końcem w pole karne dogrywa Smarzyński gdzie na uderzenie z przewrotki decyduje się Kazimierczak. Niestety i tym razem górą jest Maciej Szlaga strzegący bramki wejherowskiego Gryfa.
W 76 minucie za próbę wymuszenia rzutu wolnego nieopodal pola karnego Rumian żółtą kartką ukarany zostaje Łukasz Krzemiński z wejherowskiej 11-tki.
Minutę przed końcem Gryf zdobywa drugą bramkę dzięki czemu obejmuje prowadzenie 2:1. Wynik w doliczonym czasie gry nie ulega już zmianie. Głowy do góry przed nami jeszcze 29 meczy otwartego sezonu 2010/11.
Skład Orkana SSA: Biecke, Fera (81 Kowol), Skwiercz, Prinz, Krauze, Bodzak, Smarzyński, Beyl (46 Roeske), Pieper (62 Banaczek), Adamus (60 Szweda), Kazimierczak.
Gryf: Szlaga, Jaroszyński, Sobczyński, Kostuch, Politowski, Ilanz (60 Basiński), Pliński, Kozłowski (82 Sumionka), Kłos, Król (66 Felisiak), Krzemiński.
W najbliższą sobotę o godz. 17 na obiekcie w Rumi Orkan podejmować będzie Błękitnych Stargard Szczecinśki. Przypominamy, że cena wejściówki na mecze 3-ligowców przy Mickiewicza w tym roku wynosi 8 złotych.
W środę, 18.08 Orkan SSA zagrał sparing z A-klasowym zespołem MKS Orkan Rumia, czyli z byłymi „rezerwami”. 3-ligowcy pokonali rumską młodzież 7:0 (3:0).
- Przegraliśmy sporym wynikiem, ale pierwsza połowa nie była najgorsza. – Mówi Jacek Stawiasz, trener zespołu MKS Orkan. – Widać było dużą różnicę między nami a drużyną 3-ligi. Do tej pory rozegraliśmy już kilka sparingów. Rozgrywki rozpoczynamy 29 sierpnia o godz. 11 starciem z Nordą Karwią na obiekcie w Rumi. W między czasie chcemy rozegrać jeszcze dwa towarzyskie pojedynki.
Piękna słoneczna pogoda, a nie jak przed rokiem ulewa towarzyszyła inauguracji w Wejherowie. Pierwszy mecz nowego sezonu to wielkie plany Orkana i jeszcze większe ambicje wejherowskiego Gryfa. Stadion na Wzgórzu Wolności wypełnił się po brzegi. Kibice Gryfa wspólnie z przyjezdnymi z Rumi dopingowali sportowców przez pełne 90 minut niezłego meczu.
Niedzielne starcie od groźnego ataku rozpoczęli gospodarze. Nieopodal rzutu rożnego sfaulowany został Łukasz Kłos, którzy jeszcze przed dwoma miesiącami grał w barwach Rumi. Piłka zagrana z rzutu wolnego szybuje jednak daleko od bramki Kamila Biecke i kończy swój tor lotu gdzieś za linią autową po drugiej stronie boiska.
W 5 minucie na wysokości 22 metra od bramki gryfitów sfaulowany zostaje Marek Pieper. Piłkę dość skrupulatnie na murawie ustawia Piotr Fera, a jego uderzenie mija zarówno mur gospodarzy jak i samego golkipera, który jeszcze rzuca się do piłki. Futbolówka ląduje w siatce i otwiera wynik inauguracyjnego starcia w derbach Małego Trójmiasta Kaszubskiego.
Minutę później będący na czwartym metrze Maciej Pliński z główki ładuje piłkę do siatki gości. Tym razem gola nie ma, a asystent sędziego podnosi chorągiewkę na znak spalonego.
W 10 minucie znów groźnie atakują gospodarze. Z rogu piłkę do gry wprowadza Kłos, ale tym razem dosłownie z głowy wejherowskiemu napastnikowi piłkę zabiera Bieckę.
W 12 minucie Przemysław Kazimierczak dogrywa do Michała Smarzyńskiego, który to z dystansu oddaje groźny strzał. Jednak nieco obok słupka wejherowskiej bramki.
Cztery minuty przed przerwą Gryf wyrównuje na 1:1. Bramka pada po rzucie rożnym a na listę strzelecką wpisuje się Przemysław Kostuch.
Kolejne minuty pierwszej odsłony meczu to w dalszym ciągu groźne ataki gospodarzy.
Początek drugiej połowy wygląda raczej spokojnie. Niezbyt groźna wymiany piłek na boisku aż w końcu w 65 minucie na trybunach pojawia się potężna biała chmura. Czerwony, jaskrawy kolor rac i wspomniana chmura dymu skutecznie ograniczają widoczność na boisku - sędzia przerywa chwilowo grę. Oprawa sympatyków piłkarskich wrażeń wsparta zostaje wielkimi flagami.
Kwadrans przed końcem w pole karne dogrywa Smarzyński gdzie na uderzenie z przewrotki decyduje się Kazimierczak. Niestety i tym razem górą jest Maciej Szlaga strzegący bramki wejherowskiego Gryfa.
W 76 minucie za próbę wymuszenia rzutu wolnego nieopodal pola karnego Rumian żółtą kartką ukarany zostaje Łukasz Krzemiński z wejherowskiej 11-tki.
Minutę przed końcem Gryf zdobywa drugą bramkę dzięki czemu obejmuje prowadzenie 2:1. Wynik w doliczonym czasie gry nie ulega już zmianie. Głowy do góry przed nami jeszcze 29 meczy otwartego sezonu 2010/11.
Skład Orkana SSA: Biecke, Fera (81 Kowol), Skwiercz, Prinz, Krauze, Bodzak, Smarzyński, Beyl (46 Roeske), Pieper (62 Banaczek), Adamus (60 Szweda), Kazimierczak.
Gryf: Szlaga, Jaroszyński, Sobczyński, Kostuch, Politowski, Ilanz (60 Basiński), Pliński, Kozłowski (82 Sumionka), Kłos, Król (66 Felisiak), Krzemiński.
W najbliższą sobotę o godz. 17 na obiekcie w Rumi Orkan podejmować będzie Błękitnych Stargard Szczecinśki. Przypominamy, że cena wejściówki na mecze 3-ligowców przy Mickiewicza w tym roku wynosi 8 złotych.
W środę, 18.08 Orkan SSA zagrał sparing z A-klasowym zespołem MKS Orkan Rumia, czyli z byłymi „rezerwami”. 3-ligowcy pokonali rumską młodzież 7:0 (3:0).
- Przegraliśmy sporym wynikiem, ale pierwsza połowa nie była najgorsza. – Mówi Jacek Stawiasz, trener zespołu MKS Orkan. – Widać było dużą różnicę między nami a drużyną 3-ligi. Do tej pory rozegraliśmy już kilka sparingów. Rozgrywki rozpoczynamy 29 sierpnia o godz. 11 starciem z Nordą Karwią na obiekcie w Rumi. W między czasie chcemy rozegrać jeszcze dwa towarzyskie pojedynki.
źródło: m.
CH.R.M!!!
Tak słabego początku nie widziałem od kilku lat w wykonaniu Orkana. Nie chodzi o porażkę ale o sposób w jaki przegrali. Młody zaciąg z arki raczej nie da awansu
da raczej środek tabeli,lub spadek.
Tak to jest jak się eksperymentuje.
Niby pomysł dobry,aby młodzi ludzie z Arki grali w Rumi,wszyscy liczą na to że będą ambitni i waleczni,ale jak widać to nie wszystko,brakuje ogrania,doświadczenia i z Gryfem sobie nie poradzili.Pomysł na grę może i jest,ale brakuje solidnych wykonawców.
racja. młodzi są ambitni i waleczni ale jak na 3ligę to nie wystarczy. tu trzeba właśnie ogrania bo to nie jest a-klasa. ja tam i tak wolę aby orkan dalej w 3-lidze grał a nie jakieś awanse na siłę
sprzedaliscie k...y orkan to teraz pozamiatane,to juz nie ten sam orkan,daliscie d*py sprzedawczyki.
gdyby dalej orkan był jako mks to by właśnie zaczynał w 4 lidze więc nie pitol głupot
Orkan skopiował system gry arki (piłkarzy, treningi, sparingi, itp.)Dlatego też będzie grac jak arka "o utrzymanie". A jak sie utrzymają to dostaną "zasłużoną premie" może nie milion zł ale pokaźną sumkę.
MKS miejskie kur..y sprzedawczyki
no i dziś fajna wygrana 4:0. no i tak ma być!
NOOdkP nqaimrxxrrio, [url=http://gpajswslougd.com/]gpajswslougd[/url], [link=http://nxmfjuxohpon.com/]nxmfjuxohpon[/link], http://xypsatucvdzu.com/
