Pierwsze punkty Orkana
Wtorek
, 24.08.2010 09:00
W meczu o pierwsze ligowe punkty po zaciętym widowisku Orkan rozgromił Błękitnych Stargard Szczeciński aż 4:0 (2:0). W najbliższym tygodniu Rumian czekają dwa mecze w bałtyckich rozgrywkach. W środę wyjazd do Koszalina, a w sobotę o 17 mecz przy Mickiewicza 43 z Bytovią Bytów.
Po smutnej i niezwykle bolesnej porażce w inauguracyjnym pojedynku w Wejherowie Orkan SSA musiał udowodnić kibicom, a przede wszystkim sobie, że to był tylko drobny wypadek przy pracy. W starciu o punkty w drugiej kolejce Rumianie podjęli na swoim stadionie Błękitnych Stargard Szczeciński, drużynę, która tydzień wcześniej gładko pokonała Energetyk Gryfino 2:0. Do całkowitej zmiany w podstawowym składzie Orkana nie doszło. Grzegorz Niciński zdecydował się na drobne korekty. W linii obronnej zamiast Piotra Fery zobaczyliśmy Konrada Urbaniaka a w ataku zamiast 20-letniego Przemysława Kazimierczaka wyszedł nieco starszy Roland Kazubowski, którego w tym meczu było na prawdę pełno. Choć „Rolo” miał kilka ładnych akcji bramki w tym spotkaniu nie udało mu się strzelić.
Początek sobotniego starcia wcale nie wskazywał końcowego pogromu. W pierwszym minutach gra była wyrównana. To jednak Rumianie już w 6 minucie za sprawą uderzenia Dawida Banaczka objęli prowadzenie 1:0.
Dziesięć minut później było bardzo blisko remisu. Błąd w obronie Orkana wykorzystał Daniel Hackiewicz i z piątego metra oddał silny strzał z obronieniem którego problem miał rumski golkiper Kamil Biecke. Bramka wisiała w powietrzu, ale przed przerwą na 2:0 wynik zmienił Błażej Adamus z Orkana. Chwilę wcześniej żółtą kartkę obejrzał Rumianin - Banaczek.
Po zmianie stron na boisku Orkan szybko dorzuca trzecią bramkę, a na listę strzelecką ponownie dopisuje się Adamus (47 minuta).
Czwartego gola w 60 minucie zdobył Michał Smarzyński. Ten sam zawodnik w 82 minucie za ful otrzymuje napomnienie.
Na trybunach podczas sobotniego meczu wśród zwykłych kibiców dojrzeliśmy niezwykłą osobę. Tajemniczym widzem był Waldemar Walkusz, trener Bytovii Bytów, zespołu z którym Orkan zagra już za tydzień o 3-ligowe punkty. Zapytaliśmy go czy na Mickiewicza zagościł dla rozrywki czy może mając na celu podejrzenie przeciwnika z ligi?
- Ja zawszę lubię popatrzeć na inne zespoły z naszej bałtyckiej ligi. Korzystając z okazji, że my dziś już swój mecz zagraliśmy o godz. 14 a w Rumi mecz rozpoczął się o 17 odwiedziłem w to piękne popołudnie ten ładny obiekt. Liczyłem na niezłe widowisko. Nie zawiodłem się i oglądam całkiem niezły mecz. Zawsze gdy rozpoczyna się nowy sezon warto podejrzeć rywali i zobaczyć co nowego prezentują sobą poszczególne ekipy. Nie ukrywam, że chciałem obejrzeć też taktykę zespołu Błękitnych ze Stargardu Szczecińskiego, bo Rumian oglądałem już tydzień temu w meczu z wejherowskim Gryfem. Nie ukrywam z racji różnych sympatii, że faworytem tegorocznych rozgrywek według mnie jest rumski Orkan oraz Kotwica Kołobrzeg. Już przed rokiem stawiałem na Rumian, ale jakoś się nie udało i to wtedy Chojniczanka objęła ostatecznie prym w tabeli. Chojniczanka był może nie lepszym, ale skuteczniejszym zespołem.
Skład Orkana SSA: Biecke, Skwiercz, Urbaniak, Kowol, Kowalczyk, Prinz (72 Stępień), Beyl, Adamus (78 Szweda), Smarzyński, Banaczek, Kazubowski (70 Pieper).
Błękitni: Ufnal, Filocha, Batista, Kawczyński, Wojsiechowski, Zdunek, Jaskólski, Duda, Hackiewicz, Piskorz, Inczewski.
Już w środę 25 sierpnia o godz. 17 podopieczni Grzegorza Nicińskiego zagrają w Koszalinie z beniaminkiem - Gwardią. Natomiast trzy dni później, czyli w sobotę o godz. 17 Orkan zagra w Rumi z Bytovią Bytów.
Po smutnej i niezwykle bolesnej porażce w inauguracyjnym pojedynku w Wejherowie Orkan SSA musiał udowodnić kibicom, a przede wszystkim sobie, że to był tylko drobny wypadek przy pracy. W starciu o punkty w drugiej kolejce Rumianie podjęli na swoim stadionie Błękitnych Stargard Szczeciński, drużynę, która tydzień wcześniej gładko pokonała Energetyk Gryfino 2:0. Do całkowitej zmiany w podstawowym składzie Orkana nie doszło. Grzegorz Niciński zdecydował się na drobne korekty. W linii obronnej zamiast Piotra Fery zobaczyliśmy Konrada Urbaniaka a w ataku zamiast 20-letniego Przemysława Kazimierczaka wyszedł nieco starszy Roland Kazubowski, którego w tym meczu było na prawdę pełno. Choć „Rolo” miał kilka ładnych akcji bramki w tym spotkaniu nie udało mu się strzelić.
Początek sobotniego starcia wcale nie wskazywał końcowego pogromu. W pierwszym minutach gra była wyrównana. To jednak Rumianie już w 6 minucie za sprawą uderzenia Dawida Banaczka objęli prowadzenie 1:0.
Dziesięć minut później było bardzo blisko remisu. Błąd w obronie Orkana wykorzystał Daniel Hackiewicz i z piątego metra oddał silny strzał z obronieniem którego problem miał rumski golkiper Kamil Biecke. Bramka wisiała w powietrzu, ale przed przerwą na 2:0 wynik zmienił Błażej Adamus z Orkana. Chwilę wcześniej żółtą kartkę obejrzał Rumianin - Banaczek.
Po zmianie stron na boisku Orkan szybko dorzuca trzecią bramkę, a na listę strzelecką ponownie dopisuje się Adamus (47 minuta).
Czwartego gola w 60 minucie zdobył Michał Smarzyński. Ten sam zawodnik w 82 minucie za ful otrzymuje napomnienie.
Na trybunach podczas sobotniego meczu wśród zwykłych kibiców dojrzeliśmy niezwykłą osobę. Tajemniczym widzem był Waldemar Walkusz, trener Bytovii Bytów, zespołu z którym Orkan zagra już za tydzień o 3-ligowe punkty. Zapytaliśmy go czy na Mickiewicza zagościł dla rozrywki czy może mając na celu podejrzenie przeciwnika z ligi?
- Ja zawszę lubię popatrzeć na inne zespoły z naszej bałtyckiej ligi. Korzystając z okazji, że my dziś już swój mecz zagraliśmy o godz. 14 a w Rumi mecz rozpoczął się o 17 odwiedziłem w to piękne popołudnie ten ładny obiekt. Liczyłem na niezłe widowisko. Nie zawiodłem się i oglądam całkiem niezły mecz. Zawsze gdy rozpoczyna się nowy sezon warto podejrzeć rywali i zobaczyć co nowego prezentują sobą poszczególne ekipy. Nie ukrywam, że chciałem obejrzeć też taktykę zespołu Błękitnych ze Stargardu Szczecińskiego, bo Rumian oglądałem już tydzień temu w meczu z wejherowskim Gryfem. Nie ukrywam z racji różnych sympatii, że faworytem tegorocznych rozgrywek według mnie jest rumski Orkan oraz Kotwica Kołobrzeg. Już przed rokiem stawiałem na Rumian, ale jakoś się nie udało i to wtedy Chojniczanka objęła ostatecznie prym w tabeli. Chojniczanka był może nie lepszym, ale skuteczniejszym zespołem.
Skład Orkana SSA: Biecke, Skwiercz, Urbaniak, Kowol, Kowalczyk, Prinz (72 Stępień), Beyl, Adamus (78 Szweda), Smarzyński, Banaczek, Kazubowski (70 Pieper).
Błękitni: Ufnal, Filocha, Batista, Kawczyński, Wojsiechowski, Zdunek, Jaskólski, Duda, Hackiewicz, Piskorz, Inczewski.
Już w środę 25 sierpnia o godz. 17 podopieczni Grzegorza Nicińskiego zagrają w Koszalinie z beniaminkiem - Gwardią. Natomiast trzy dni później, czyli w sobotę o godz. 17 Orkan zagra w Rumi z Bytovią Bytów.
źródło: m.
czy jakieś kibole jadą do Koszalina? czy pierwsze zero już na starcie rozgrywek?
jadą,jadą...
tylko bez zadym proszę!
prawie jak city z liverpoolem
Gwardia miała kiedyś niezłych hoolsów ale drużyna zaliczyła kilka bolesnych spadków i to i wiara uciekła. ciekaw jestem jak tam dziś będzie?
