Coca-Cola oprotestowana
Wtorek
, 24.01.2012 15:00
W poniedziałek przed zakładem Coca-Coli odbyła się akcja protestacyjna. Pracownicy oburzeni są decyzją w sprawie zamknięcia produkcji w Łodzi. Identyczne pikiety odbyły się jednocześnie w Radzyminie i Łodzi. Obeszło się bez utrudnień w ruchu drogowym na ulicy Hutniczej.
Obawiano się, że protestujący zablokują ulicę Hutniczą która łączy Rumię z Gdynią. Takiego scenariusza jednak nie przewidywali związkowcy i pikietowali bezpośrednio przed bramą główną gdyńskiego zakładu. Jak podkreślili nie chodzi o to aby utrudnić życie lokalnej społeczności tylko pokazać Coca-Coli, że walczą o kolegów z Łodzi. Sam protest miał niezwykle spokojny przebieg. Obeszło się bez incydentów czy zakłócania spokoju.
- Naszym zdaniem zakład w Łodzi zamykany jest z tego powodu, że dość dynamicznie rozwija się tam Związek Zawodowy, który nie jest organizacją lubianą przez pracodawcę. Trudno tu mówić o problemach finansowych. Zakład zatrudniający 165 osób przynosi spore zyski czego dowodem może być choćby premia wypłacona na koniec ubiegłego roku właśnie za dobre wyniki. - Powiedział Krzysztof Ruta, handlowiec Coca Coli będący członkiem NSZZ Solidarność.
Pikieta trwała 30 minut, natomiast w godzinach 11-13 odbywały się rozmowy Związków Zawodowych z przedstawicielami firmy w sprawie utrzymania stanowisk pracy w Łodzi. Niestety nie udało się dojść do porozumienia w sprawie grupowych zwolnień. Na wtorek Związkowcy planują pikietę przed Stadionem Narodowym w Warszawie, a w środę odbędą się kolejne rozmowy z Coca Colą.
http://youtu.be/BzEUwjIHkj0
Obawiano się, że protestujący zablokują ulicę Hutniczą która łączy Rumię z Gdynią. Takiego scenariusza jednak nie przewidywali związkowcy i pikietowali bezpośrednio przed bramą główną gdyńskiego zakładu. Jak podkreślili nie chodzi o to aby utrudnić życie lokalnej społeczności tylko pokazać Coca-Coli, że walczą o kolegów z Łodzi. Sam protest miał niezwykle spokojny przebieg. Obeszło się bez incydentów czy zakłócania spokoju.
- Naszym zdaniem zakład w Łodzi zamykany jest z tego powodu, że dość dynamicznie rozwija się tam Związek Zawodowy, który nie jest organizacją lubianą przez pracodawcę. Trudno tu mówić o problemach finansowych. Zakład zatrudniający 165 osób przynosi spore zyski czego dowodem może być choćby premia wypłacona na koniec ubiegłego roku właśnie za dobre wyniki. - Powiedział Krzysztof Ruta, handlowiec Coca Coli będący członkiem NSZZ Solidarność.
Pikieta trwała 30 minut, natomiast w godzinach 11-13 odbywały się rozmowy Związków Zawodowych z przedstawicielami firmy w sprawie utrzymania stanowisk pracy w Łodzi. Niestety nie udało się dojść do porozumienia w sprawie grupowych zwolnień. Na wtorek Związkowcy planują pikietę przed Stadionem Narodowym w Warszawie, a w środę odbędą się kolejne rozmowy z Coca Colą.
http://youtu.be/BzEUwjIHkj0
źródło: m.
5 osob pikietowalo haha
Więcej dziennikarzy niż pikietujących
liczy się medialne show i inicjatywa. jak widać liczba zgromadzonych niezwykle skromna ale informacje pojawiły się we wszystkich mediach. protestujący zapomnieli chyba, że tak ogromny koncern jak Coca Cola nie zaintemesuje się problmem jednostki... to nie jest Stocznia Remontowa czy kopalnia węgla że pomimo ogromnych strat rząd będzie utrzymywał nierentowne stanowiska pracy...
Oni przynajmniej mieli odwagę walczyć o swoją, i nie tylko swoją, pracę.
PO-pieram.!!!
Lawina zaczyna się od 5-ciu osób!!
A jak się kończy?
HA!!HA!!HA!!
POpieram protest ale PO nie popieram!
warto wspomnieć że Coca Cola jest oficjalnym sponsorem mistrzostw europy Polska-Ukraina 2012! wykupienie takiej licencji czy jakby to nie nazwać, kosztuje kupę kasy. o wiele więcej niż roczne pensje dla wszystkich pracowników C-C na terenie naszego kraju! oczywiście marketing się zwraca bo na stadionach nie będzie Pepsi ani Neste tylko Coca Cola... tak więc zysk kolejny, nie mówiąc o reklamach w tv! ale cóż, mamy podobno kryzys :) szkoda, że ja przez ostatnie 5 lat wcale go nie mogę dostrzec- moim sąsiadom powodzi się coraz lepiej
Zawiązki zawodowe - TAK , Ale nie w zakładzie pracy.
